48 22 729 66 34 do 38
sekretariat@cdr.gov.pl

en

A A A

A- A A+

Wg definicji z ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich,  suszę oznaczają szkody spowodowane wystąpieniem w dowolnym sześciodekadowym okresie od 21 marca do 30 września  spadku klimatycznego bilansu wodnego poniżej wartości określonej dla poszczególnych gatunków roślin uprawnych i gleb.

Instytucją decyzyjną i opiniotwórczą w sprawach suszy jest Instytut Upraw, Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG). Obecnie system monitorowania suszy opiera się głównie na pomiarach stacji meteorologicznych, pomiary te nie są jednak adekwatne w wielu przypadkach do stanu rzeczywistego gdyż stacje te często  są rozmieszczone w zbyt dużych odległościach od siebie.

Już od przyszłego roku rozpocznie się prowadzenie monitoringu suszy przez IUNG całkiem nowym sposobem. Do pomiarów i szacunków będą wykorzystywane mapy radarowe i teledetekcja. Informacja o zagrożeniach będzie dużo bardziej precyzyjna. Dzięki tej technice będzie można wyznaczyć obszary z opadami z dokładnością do 250mx250m. W 2022 roku ma nastąpić osiągnięcie pełnych mocy analitycznych nowego systemu. Pozwoli on wyeliminować tzw. błąd ludzki komisji szacujących straty, wynikający z oceny organoleptycznej oraz ocenić czy agrotechnika stosowana na danym polu była prawidłowa.

Wg ustawy ubezpieczyciel odpowiada za szkody spowodowane przez suszę – jeżeli szkody w plonie głównym wyniosą co najmniej 25%.

Jednocześnie odszkodowanie za szkody wywołane wystąpieniem wszystkich ryzyk poza suszą może być pomniejszone o nie więcej niż 10% wartości tych szkód. W przypadku natomiast suszy odszkodowanie może być pomniejszone o 20%, 25% albo 30% sumy ubezpieczenia  – w zależności od wysokości pomniejszenia wskazanej w umowie ubezpieczenia, jest to tzw. franszyza redukcyjna. Mechanizm ten miał  pozwolić na ubezpieczanie się od ryzyka suszy znacznie większej grupie gospodarstw. Zakłady ubezpieczeniowe mogą zaproponować rolnikom tańszą polisę, o ile gospodarz przyjmie odpowiedni poziom ewentualnych strat w uprawie jako własne ryzyko.

Resort uzasadnia wprowadzenie tego przepisu faktem, że producent rolny ma większą motywację do zarządzania ryzykiem w swoim gospodarstwie, np. poprzez dobór odmian roślin odpornych na wystąpienie suszy lub ich nawadnianie.

Rolnik musi ocenić, czy warto mu wykupywać polisę od suszy, tym bardziej że, jak wspomniano wyżej, ubezpieczyciel odpowiada za szkody spowodowane suszą dopiero wtedy, gdy straty w plonie głównym wyniosą 25%.

Polisa obejmująca ryzyko suszy, podobnie jak grad, przymrozki wiosenne oraz powódź, zadziała dopiero po upływie 14 dni od jej zawarcia. Warto przy wyborze optymalnego wariantu ochrony zwrócić uwagę na to, czy na polisie jest zapis o udziale własnym i czy suma ubezpieczenia jest stała przez cały rok. Ponadto dobrze jest sprawdzić, czy umowa może zostać zawarta bez oględzin na polu oraz jaka jest wysokość składki za ubezpieczenie.

Na podstawie ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi  a także KOWR zawarli z siedmioma zakładami ubezpieczeń umowy w sprawie stosowania w 2020 r. dopłat ze środków budżetu państwa do składek ubezpieczenia upraw rolnych lub zwierząt gospodarskich, tj. z:

1.         Powszechnym Zakładem Ubezpieczeń S.A. z siedzibą w Warszawie,

2.         Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” z siedzibą w Warszawie,

3.         Concordia Polska Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych z siedzibą w Poznaniu,

4.         Pocztowym Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych z siedzibą w Warszawie,

5.         InterRisk Towarzystwem Ubezpieczeń SA Vienna Insurance Group z siedzibą w Warszawie,

6.         TUZ Towarzystwem Ubezpieczeń Wzajemnych z siedzibą w Warszawie,

7.         Vereinigte Hagelversicherung VVaG (siedziba w Gießen), Oddział VH VVaG TUW w Polsce z siedzibą Oddziału w Poznaniu.

Każdy z tych ubezpieczycieli proponuje różne warunki ubezpieczenia upraw od ryzyka suszy, dotyczy to np. limitu dla ubezpieczeń suszowych, co zmusza rolników do podejmowania szybkich decyzji. W niektórych towarzystwach w ubezpieczeniu upraw rolnych od ryzyka suszy rolnik sam wybiera franszyzę redukcyjną w wysokości przyjętej w ustawie, czyli 30%, 25% lub 20%, a niektóre narzucają np. 25% franszyzę. W praktyce jest to zmniejszenie każdego odszkodowania o równowartość 25% sumy ubezpieczenia na danym polu. Oznacza to, że przy ubezpieczeniu pszenicy ozimej na kwotę np. 5.500 zł z ha i szkodach spowodowanych przez suszę, gdzie ubytek w plonie określony zostałby na poziomie 45%,  odszkodowanie wyniosłoby 1.100 zł 

Niektóre towarzystwa uzależniają możliwość ubezpieczenia od ryzyka suszy, od faktu ubezpieczenia u nich jesienią zbóż ozimych. Dostępność polis suszowych jest też uzależniana od wielkości działki i od faktu oznaczenia jej w ramach Geoportalu.

Np. W Concordii Polska Grupa Generali (Concordia Polska T.U. S.A. z siedzibą w Poznaniu jest częścią Grupy Generali ) z oferty ubezpieczeń od ryzyka suszy mogli skorzystać klienci, którzy ubezpieczyli swoje uprawy od innych ryzyk w sezonie jesiennym 2019 roku. Ubezpieczenie obejmowało zboża ozime na działkach o powierzchni przekraczającej 5 ha.

Z kolei PZU w 2019r.wpisało suszę do dwóch pakietów – choć na stronie internetowej podawało suszę jako pojedyncze ryzyko do ubezpieczenia, to jak się okazuje umowę obejmującą suszę można było zawrzeć tylko w pakietach „Wiosna”  i „5 ryzyk”.

Również InterRisk Towarzystwo Ubezpieczeń Spółka Akcyjna nie miała ryzyka suszy w ofercie  sprzedaży ubezpieczeń upraw rolnych z dopłatą z budżetu państwa w sezonie wiosennym 2019 r.

Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych TUW proponowało w 2019r. w przypadku ubezpieczenia suszy  jedynie wariant uwzględniający franszyzę redukcyjną.

Rolnicy zwracają uwagę na szereg trudności i problemów, z jakimi się stykają w praktyce zawierania i egzekwowania umów ubezpieczenia.

  • W towarzystwach ubezpieczeniowych występują duże różnice w cenach polis ubezpieczeniowych w zależności od zakładu ubezpieczeń.
  • Często treść umowy ubezpieczenia nie jest wystarczająco precyzyjna, a istotne jej postanowienia umieszczane są w ogólnych warunkach umowy, co utrudnia rolnikom zorientowanie się w całokształcie zawartej umowy.
  • Niedostateczne doprecyzowanie przepisów w dotyczących ubezpieczeń , jak również na brak należytego wsparcia z budżetu państwa. Dla przykładu ubezpieczenie
    od huraganu i deszczu nawalnego nie daje dostatecznego zabezpieczenia i ochrony, gdy opady nie uszkodziły istotnie samych roślin, a jedynie uniemożliwiły ich zbiór. Takich przypadków w latach ubiegłych było bardzo wiele. Pomimo zawartych umów ubezpieczenia rolnicy pozostawali bez odszkodowań.
  • Rolnicy podkreślają, że zakłady ubezpieczeń dążą do takiej interpretacji polisy ubezpieczeniowej, aby uniknąć wypłaty odszkodowań.
  • Problemem jest też wycofanie ubezpieczenia od suszy, co miało miejsce z początkiem kwietnia 2020r

Niedługo powinny się ukazać rozporządzenia wykonawcze na 2021rok,  do ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich - w sprawie wysokości dopłat do składek z tytułu ubezpieczenia upraw rolnych i zwierząt gospodarskich w 2021 r. oraz w sprawie maksymalnych sum ubezpieczenia dla poszczególnych upraw rolnych i zwierząt gospodarskich na 2021 r.

Często, gdy maksymalne  sumy ubezpieczenia rosną, towarzystwa podnoszą koszty ubezpieczenia upraw czyli wysokość składek.

Ubezpieczenie suszy nadal jest tematem  trudnym. Z danych resortu rolnictwa wynika, że na dopłaty do ubezpieczeń upraw w tym roku zarezerwowano o 250 mln. mniej niż w 2019r. a bezpośrednim powodem tej decyzji był fakt, iż w ubiegłych latach  zarezerwowana pula środków nie była wykorzystywana w całości. Towarzystwa ubezpieczeniowe już wiosną tego roku odmawiały rolnikom ubezpieczeń z powodu braku  środków. Z kolei, zdaniem rolników, koszt ubezpieczenia komercyjnego przewyższa zysk z produkcji. Brak możliwości uzyskania dopłaty powoduje, że kwota składki opłacana przez producenta rolnego rośnie prawie 3 krotnie.

W 2018 roku zawarto jedynie 227 umów ubezpieczenia od suszy a w 2019 nie wiele więcej, ubezpieczyciele nie zawierali umów ubezpieczenia od ryzyka suszy – a jeśli to robili, to w dalszym ciągu rzadko i niechętnie.

Jak pisze Gazeta Wyborcza, już niemal co roku Polska zmaga się z suszą, a nie ma systemu, który by jej skutecznie zapobiegał i pomagał poszkodowanym. Dotowane z budżetu państwa ubezpieczenie upraw od suszy  w 2020 roku tradycyjnie kupiła zaledwie garstka rolników, gdyż polisy te są bardzo drogie. Na razie ubezpieczenia nie spełniają oczekiwań rolników. Korzystają oni z pomocy państwa, jeśli szkody wystąpią, mimo że na wysokość pomocy wpływa posiadanie polisy.

Samorząd rolniczy zgłosił całą listę krytycznych uwag do projektu rozporządzenia regulującego proces szacowania strat związanych z suszą. Projekt rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wraz z uzasadnieniem i Oceną Skutków Regulacji – kliknij. Wiele kontrowersji w projektowanych przepisach budzą zapisy o pomniejszaniu o 50% kwoty pomocy suszowej, uzależniając to od tego czy producent rolny posiada ubezpieczenie od ryzyka suszy co najmniej 50% powierzchni upraw rolnych uprawianych w gospodarstwie rolnym, z wyłączeniem wieloletnich użytków zielonych. Ubezpieczenie upraw od ryzyka suszy jest w Polsce  zdaniem autorów praktycznie niemożliwe.

Niedawno został opublikowany raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący wspierania przez budżet państwa ubezpieczeń rolniczych.

Zdaniem NIK, co wynika z październikowego raportu - system wspierania dopłatami z budżetu państwa ubezpieczeń rolniczych jest mało skuteczny i nieefektywny. Nadal niewielu rolników decyduje się na ubezpieczenie upraw pomimo takiego obowiązku przy korzystaniu z dopłat obszarowych. W latach 2017 i 2018 niewiele ponad 20% całkowitej powierzchni użytków rolnych zostało ubezpieczonych.

W opinii  NIK na małą aktywność przy korzystaniu przez rolników z ubezpieczeń miało wpływ udzielanie bezpośredniej pomocy finansowej przez państwo niezależnie od systemu ubezpieczenia. Pomoc wynikająca ze szkód spowodowanych niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi - głównie suszą w latach 2017-2019 była wyższa o ponad 1,5 mld. zł, czyli o ponad 53% niż łączna wysokość w tym samym okresie dopłat do składek ubezpieczeń w rolnictwie stanowiących kwotę 1,3 mld. zł.

Obowiązek ubezpieczenia co najmniej 50% upraw realizowało w badanych latach jedynie 15-18% rolników, a pozostali rolnicy rzadko uiszczali na rzecz gminy opłaty – kary za niespełnienie tego warunku.

Wszystko to powoduje, że producenci rolni nie byli zainteresowani zawieraniem umów z ubezpieczycielami. Tym samym funkcjonujący system ubezpieczenia  w rolnictwie nie pełni w wystarczający sposób roli ochronnej przed skutkami ryzyka produkcji rolniczej.

Wg. zespołu ds. ubezpieczeń w rolnictwie powołanego w 2017r. przez ministerstwo rolnictwa, na małą popularność ubezpieczeń  poza ww bezpośrednią pomocą państwa w zakresie szkód, wpływały:  niska opłacalność produkcji w rolnictwie,  brak powszechności ubezpieczeń, selektywny zakres ubezpieczenia na danym terenie i nieubezpieczanie upraw o wysokim ryzyku powstania szkód – np. położenie upraw na terenach zalewowych, narażonych na wystąpienie suszy oraz przymrozków wiosennych. Wymieniono również brak obowiązku egzekwowania ubezpieczeń a także skomplikowaną procedurę likwidacji szkód.

W marcu 2019r. minister rolnictwa zawarł z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju umowę na realizację projektu dotyczącego nowego systemu ubezpieczeń w rolnictwie. Zakończenie prac planowane jest na 2022rok.

pobierz cały artykuł w pdf

Beata Filipiak Zespól Rozwoju Obszarów Wiejskich CDR Brwinów

Źródła:

Współpracują z nami

Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie

Adres

ul. Pszczelińska 99
05-840 Brwinów

Telefon/fax

+48 22 729 66 34 do 38
+48 22 729 72 91

Adres e-mail

sekretariat@cdr.gov.pl
© Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie
Wdrożenie: Solmedia.pl